|
|
|||
|
POKOCHAJ MIŁOŚĆ... "Nic
bardziej praktycznego, jak znaleźć Boga, to jest: To, w kim
jesteś zakochana, Pokochaj
Boga, zakochaj się w Nim, trwaj w tej miłości,
Moje powołanie jest
historią łask, pragnień, Bożej Opatrzności i Bożego Miłosierdzia... ŚWIADECTWO
|
Powołanie...
Czym ono jest? Kogo i czego dotyczy?
Czy to ślad jakiegoś
wołania,
A więc czym jest
powołanie?
Powołanie
- to wołanie Boga, to łagodny, Powołanie wymaga rozeznania.
Rozeznać
powołanie - to znaczy Rozeznać znaczy również szukać Boga w pytaniach, w niepokojach i aspiracjach.
Pomyśl, może Bóg potrzebuje Ciebie...
Odpowiedz Bogu, jeśli
Cię zaprasza.
Panie, co chcesz, bym
czyniła?
Jeżeli w Twoim sercu
zrodziło się więcej pytań
|
ŚWIADECTWO Moje serce przez długi czas było niespokojne... Szukałam w swoim życiu czegoś, co dałoby mi szczęście, co wypełniłoby moją tęsknotę za prawdziwą miłością.... Szukałam, a jednocześnie sama byłam poszukiwana przez Miłość... Kiedy w chwilach samotności, w głębi swego wnętrza pytałam o sens życia i czułam się nieraz tak mocno poraniona z powodu różnych trudnych wydarzeń i toczącej się także we mnie walki dobra i zła, mój wzrok napotkał utkwione we mnie z tęsknotą Spojrzenie... Wyczytałam wtedy z oczu Boga Obecność gotową oddać wszystko, by nic nas już nie rozdzieliło, oczekującą w zamian jedynie zaufania, że jest, choć nie da się dotknąć... To był Bóg zupełnie inny, niż ten, którego znałam, któremu płaciłam daniny codziennych rytuałów, by zasłużyć na błogosławieństwo i którego zawsze chciałam przekupić obietnicami, aby tylko nie zostać ukaraną... To był Bóg, którego bolał mój ból. Bóg, który był gotowy sam się poranić, aby wyciągnąć mnie z bezdroży, który postawił drogowskazy, abym widziała jasno swój cel wśród miliona złudnych propozycji. On wiedział, że przekraczając je narażę się na kolejne rany, ale pozostał pokorny wobec mojej wolności, gotowy ratować mnie z opresji zawsze, jeśli tylko pozwolę się Jemu uzdrowić... To był Bóg, z którym chciałam być. Chciałam się przeglądać często w Jego oczach, ponieważ tam odnajdywałam swoją wartość, nie dlatego, że byłam kimś, ale dlatego, że On mnie kochał... To był Bóg, o którym chciałam opowiadać innym, dlatego postanowiłam, że zostanę listonoszem wzajemnej tęsknoty Boga i człowieka... | |